Mini Cooper S - lubić, czy nie lubić?

Dwóch z nas testowało Coopera S. Dwa spojrzenia. Czy takie same? Marcin (M) i Radek (R) co nieco opowiedzą o tym.

R:

Współczesna interpretacja klasyka – Mini. Aktualnie oferowana jest trzecia generacja tej kosnturkcji. Uroda: kochasz lub nie. Zresztą jak całe auto. Co prawda w swych podstawowych wersjach, napędzanych trzycylindrowym silniczkiem to po prostu grzeczne auto autko o stylistyce retro. Wnętrze, podobnie jak wygląd zewnętrzny również nie pozwala pozostać obojętnym. Jednego można być pewnym – auto jest nie do pomylenia z czymkolwiek innym i automatycznie rozpoznawane. Wersja Cooper S ma jeszcze kilka smaczków wizualnych, które z pewnością docenią fani.

M:

Dostajesz kluczyki, wsiadasz do samochodu i na Twojej twarzy pojawia się uśmiech. Nie wiesz jeszcze tylko, czy to jest uśmiech ekscytacji, czy zażenowania. Mini ma swoich zwolenników i przeciwników. Z przodu może się podobać. Klasyczna linia Mini, gdzie dwa wielkie ślepia patrzą na Ciebie w oczekiwaniu aż odpalisz silnik i albo połechtasz spokojnie gaz, albo stwierdzisz, że masz ochotę na gokarty i rozgrzejesz silnik najszybciej jak się da. A propos gokartów. Podczas zmiany trybu jazdy z Eco na MID pojawia się informacja "Gokartowa frajda z jazdy". Na twarzy rysuje się uśmiech - ekscytacji. Coś jest w kwestii gokartowej frajdy z jazdy gdyż auto prowadzi się tak jak na gokarta przystało. Każde naciśnięcie na gaz powoduje natychmiastową reakcję silnika i całego napędu. Nie ma żadnego opóźnienia. Układ kierowniczy - bajka. Bardzo precyzyjny i sztywny. Nie ma uczucia, ze na przełożeniu jest jakiś ślimak, który skutecznie niweluje "czucie" samochodu. 

R:

Zaskakujące jest to, że wnętrze jest dość dobrze rozplanowane i wszystko jest pod ręką. Na pokładzie znajdziemy całkiem rozbudowany, dość intuicyjny system multimedialny. Nad naszym bezpieczeństwem czuwa całkiem spora armia narzędzi wspomagających kierowcę. Na pochwałę zasługuje zakres regulacji wyśmienitych, kubełkowych foteli. Na dokładkę są one wygodne jak na kubły i nawet po dłuższej jeździe nie odczuwa się zmęczenia. Co do samej pozycji – nie wiem jak reszta, ale dla mnie jedyną słuszną i naturalną pozycją w tym aucie jest – tak nisko jak tylko się da. Mięsista kierownica jest świetnie wyprofilowana i dobrze leży w dłoniach. Schowki – wystarczające. Miejsce z tyłu: powiedzmy że jest, bardziej należy je traktować jako rozszerzenie niewielkiego bagażnika niż do przewozu osób. Chyba, że mamy na myśli dzieci, i to takie niewrośnięte.

M:

Zmieniasz tryb na SPORT Mode. Wstrzymujesz oddech, bo na wyświetlaczu pojawia się "Maksymalna gokartowa frajda z jazdy". To już nie jest frajda! To już jest totalna ekscytacja prowadzenia samochodu. Tryb jazdy sport, skrzynia biegów sport, włączone DSC i tym autem jedzie się dosłownie jak po sznurku. Łopatki skrzyni przy kierownicy dawały mi taką frajdę, że uwielbiałem dojeżdżam do świateł - każde zbicie biegu powodowało piękne strzelanie z wydechu.

Nie sądziłem, że taki samochód jak Mini, tak mnie zauroczy. Mini Cooper S - 192 konie przy dwóch litrach z turbiną i 1240 kilogramach wagi. 
Czy chciałbym kupić ten samochód mając do wydania 160 tys zł? Nie. Brakuje mi w nim wygody. Dojeżdżając do świateł nie miałem pojęcia kiedy ruch zmienia się na zielone, bo po prostu nic nie widziałem do góry! Fotele owszem, są wygodne, ale w tym samochodzie naprawdę czułem się jak w gokarcie, a wiecie co się dzieje, po 10-20 minutowej jeździe? :)

R:

OK, dość tego oglądactwa, pora przekręcić kluczyk i w drogę. Dwa litry pojemności wspomagane turbosprężarka generują 190 KM, które poprzez automatyczną skrzynię biegów z możliwością sekwencyjnego sterowania trafiają na przednią oś. Moment, klasyk z mocnym silnikiem i automatem? Czy to aby nie bez sensu? Może i tak, ale... ten automat jest naprawdę świetny. Do tego do wyboru mamy trzy tryby silnika i skrzyni biegów. O pierwszym, Eco, zapomnijmy szybciutko i ograniczmy się do stwierdzenia, że po prostu jest. Dwa następne to jest dopiero to, za co lubimy Mini. To auto przy swojej relatywnie niedużej masie własnej, krótkim nadwoziu pozbawionym praktycznie zwisów niemal niezależnie od aktualnej prędkości i obrotów wyrywa ochoczo do przodu. I to przy jakim akompaniamencie wydechu. Tu warto wspomnieć o możliwości seryjnego tuningu mechanicznego i zamówienia naszego Mini z wydechem Akrapovic. Dzięki temu przy okazji oprócz dźwięku poprawimy osiągi- wtedy z 190 robi się około 210 KM. Jak chcemy jeszcze zaszaleć, i uważamy że seryjne, bardzo dobre zawieszenie to dla nas za mało, możemy zamówić gwint od Ohlinsa. Niemniej jednak, już seryjny Cooper S jeździ cudownie gokartowo. Do tego to zawieszenie nawet zachowało resztki komfortu i jest twarde, ale bez przesady. A skrzynia? Jak dla mnie fenomenalna i powiem, że chęć sięgnięcia do łopatek w większości sytuacji nie występuje.

Szkoda, że testowa rundka nie mogła być dłuższa. To auto dla kogoś kto szuka frajdy z jazdy, jest po prostu urzekające. Tak całościowo spójne i nastawione na radość z jazdy jak mało które. Niepraktyczne? Może i tak, ale czy czasem nie warto kupić auta sercem?

M:

Design - albo się podoba albo nie. Albo się zakochasz w Mini, albo nie. Albo jest śliczne, albo brzydkie. Miałem wrażenie, jakby wpuścili do studia projektowego kilku kreatywnych, aczkolwiek niekoniecznie trzeźwych gości i kazali im zrobić coś zaj****ego. I wiecie co jest najciekawsze? Im to wyszło !!!

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Video

Seat Ibiza PL [Walkaround]
Nowy Seat Ibiza - mieszczuch z klasą
Skoda Citigo Walkaround
Citigo - prawie idealne auto do miasta
Toyota C-HR 2017 Walkaround
Pierwsze oględziny nowej toyoty C-HR
Renault Clio 2016 Walkaround
Kilka ujęć nowego Clio
Audi A4 Avant 2.0 TFSI Quattro
Honda Civic X generacji

Testy aut nowych

Range Rover Evoque - terenowy lord

To auto już w momencie debiutu kilka lat temu bardzo mi się podobało. Z bliska wizualnie to auto naprawdę fajnie wygląda: charakterystyczne masywne przetłoczenia sugerują całkiem sporą dzielność terenową do tego jest w tym aucie jakaś nutka elegancji i ponadczasowości; taki klub dla dżentelmenów na kołach.

Więcej…

Testy aut używanych

Test używanych: Mazda 3 BL 2009 - 2013



Mazda 3 (oznaczenie kodowe BL) miałe swój rynkowy debiut w 2009 roku. Od strony technicznej jest to dość zbliżone auto do „3” poprzedniej generacji. Stylistycznie też jet to raczej ewolucja niż rewolucja. Coś jak kolejna generacja VW Golfa. W każdym razie auto nawet dziś, osiem lat po premierze wygląda nowocześnie.

Więcej…

Aktualności i opinie

Wybor opon – nie tylko marka ma znaczenie.

Wybór opon to temat, jak można zaobserwować szczególnie w porze okresowych wymian, to odwieczny dylemat wielu kierowców. Wielu świadomych i chcących zadbać o bezpieczeństwo użytkowników samochodów przed zakupem siada do komputera chcąc zasięgnąć informacji. Fora internetowe pełne są różnych często sprzecznych ze sobą pomysłów, rad i wskazówek. Nic wiec dziwnego, ze często po takim internetowym doszkalaniu mamy jeszcze większy mętlik w głowie niż przed. Czy wiec się kierować?

Więcej…

© 2015 Napędzani Benzyną by PUSHMEDIA.. Designed By AGETHEMES
Konfiguracja i administracja Pushmedia.pl
Free Joomla! templates by AgeThemes