Skoda Octavia 1.4TSI - gdzie tkwi fenomen?

To auto jest swego rodzaju fenomenem. Od strony stricte technicznej to nic innego jak po prostu wariacja nadwoziowa na płycie Golfa. Z drugiej strony – wymiarami, przestrzenią wewnątrz to auto klasę wyżej. Do tego jest to jedno z chętniej kupowanych aut flotowych na rynku pierwotnym, a i na rynku wtórnym cieszy się sporym zainteresowaniem. Gdzie tkwi fenomen modelu?

Ostatni lifting modelu – jak już pisałem wcześniej, należał do tych bardziej kontrowersyjnych. Niemniej jednak, po bliższym przyjrzeniu się, zwłaszcza w moim zdaniem ciemniejszych kolorach – to auto ma nawet jakiś swój urok. Wewnątrz – cóż to dalej typowa Skoda poskładana z koncernowych klocków z półki VW. Warto jednak zauważyć, że użyte materiały mimo aspiracji Octavii do klasy D są gorsze niż to z czym mamy do czynienia w Golfie, z którego ten wóz się technicznie wywodzi. Pewnym usprawiedliwieniem mogłaby być cena, gdyby nie usilna próba pozycjonowania tego auta w klasie D.

Złego słowa nie można za to powiedzieć o przestronności Octavii. Zresztą auto od drugiej generacji jest z niej właśnie znane i jest to niepodważalna zaleta. Fakt wynika ona po części z wymiarów auta. Niemniej jednak, na każdy z 4 miejsc jest wygodnie. Tylko środkowe miejsce na tylnej kanapie jest mniej wygodnie – winę za to ponosi niestety tunel centralny. To, że może być w tym miejscu lepiej, pokazuje choćby Hyundai. Inny minus kokpitu to brak schowka na okulary przeciwsłoneczne. Czyżby oszczędności na siłę? Na dokładkę konsola środkowa potrafi nieco uwierać w prawe kolano. Obsługa wszystkiego co wóz może mieć na pokładzie – jak to u Skody – intuicyjna i bez potrzeby zaglądania do instrukcji obsługi we większości przypadków.

Obsługa rozbudowanego infotainmentu obejmującego połączenie ze smartfonem – bez zarzutu.

Bagażnik to również wielki plus auta. Ogromny otwór załadunkowy, po złożeniu oparć płaska powierzchnia. Do tego z katalogu akcesoriów warto moim zdaniem dokupić plastikową półkę instalowana tuż pod tylną szybą – mega podnosi funkcjonalność.

Skodę napędzał dobrze znany volkswagenowski silnik 1.4 TSI o mocy 150 KM. Tym razem połączony z mechaniczną sześciobiegową skrzynią biegów. Moc ta jest całkiem wystarczająca, ale... tylko na papierze i ewentualnie przy spokojnej jeździe samemu. Nie, Octavia nie jest z tym silnikiem zawalidrogą, ale...hot hacht to też nie jest. Winę prawdopodobnie ponosi skrzynia biegów. Układ kierowniczy i zawieszenie też nie zachęcają do dynamicznej jazdy. Informacje zwrotne z układu kierowniczego są bardzo skąpe i dają jedynie jako takie poczucie drogi. Dopóki nie chcemy jechać dynamiczniej, może nam to nawet nie przeszkadzać. Do tego zawieszenie, które z jednej strony dość komfortowo rozprawia się z garbami zwalniającymi i … twardo informuje o drobnych nierównościach nawierzchni typu wyrwy. Dobrze, że choć fotele potrafią w miarę takie rzeczy filtrować i poza hałasem z zwieszenia do kabiny nie docierają inne odgłosy tej walki. Do tego spora niechęć do szybkich zmian obciążenia auta przy zmianie kierunku ruchu. Na plus trzeba oddać jedno- aktywni asystencji jazdy spisują się naprawdę świetnie i ich pomoc potrafi być nieoceniona.

Gdzie więc sens i popularność Octavii? To po prostu pakowne,solidnie wykonane auto o zerowym ładunku emocjonalnym. Floty przekonuje z pewnością przestronnością oraz ceną nabywców indywidualnych – przestronnością oraz łatwością serwisu znanej konstrukcji. Jednak, jeśli oczekujesz jakiejkolwiek frajdy z jazdy Octavia nie jest autem dla Ciebie. No, może poza wersją RS.

przestronność tylko przeciętne osiągi
bagażnik słabe czucie drogi
niezbyt natrętne systemy wspomagające jazdę niezbyt harmonijne zawieszenie

Specyfikacja techniczna testowanego auta:

​Skoda Octavia 1.4 TSI (150)

silnik    
rodzaj 4-cylindrowy   
pojemność 1.4  
moc 150 KM
moment obrotowy 250 / 1500-3500 Nm
osiągi    
V-max wg producenta 219 km\h
0-80 km./h wg producenta n/m sec
0-100 km/h wg producenta 8,2 sec
     
spalanie    
Zużycie paliwa – cykl miejski wg producenta 6,1/100 litra/km
Zużycie paliwa – poza miastem wg producenta 4,3/100 litra/km
Zużycie paliwa – średnio wg producenta 4,9/100 litra/km
     
wnętrze wymiary    
Szerokość przód/tył n/m cm
wysokość siedzisko sufit przód n/m cm
wysokość siedzisko sufit tył n/m cm
pojemność bagażnika 590-1580 litrów
     
wymiary zewnętrzne    
długość 4670 mm
szerokość / ew z lusterkami 1814/2017 mm
wysokość 1461 mm
prześwit n/m mm
waga 1615 kg
pojemność zbiornika paliwa 50 l litrów
     
     
*n/m nie mierzono

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Video

Seat Ibiza PL [Walkaround]
Nowy Seat Ibiza - mieszczuch z klasą
Skoda Citigo Walkaround
Citigo - prawie idealne auto do miasta
Toyota C-HR 2017 Walkaround
Pierwsze oględziny nowej toyoty C-HR
Renault Clio 2016 Walkaround
Kilka ujęć nowego Clio
Audi A4 Avant 2.0 TFSI Quattro
Honda Civic X generacji

Testy aut nowych

Test: Kia Stinger GT - atak na segment premium

Po raz pierwszy ujrzałem ten model na tegorocznych targach w Poznaniu. Przyciągał wzrok, budził emocje, fascynował. Tak, Stinger już wtedy był zwiastunem czegoś nowego, krokiem na nowy dla marki obszar.

Więcej…

Testy aut używanych

Test używanych: Mazda 3 BL 2009 - 2013



Mazda 3 (oznaczenie kodowe BL) miałe swój rynkowy debiut w 2009 roku. Od strony technicznej jest to dość zbliżone auto do „3” poprzedniej generacji. Stylistycznie też jet to raczej ewolucja niż rewolucja. Coś jak kolejna generacja VW Golfa. W każdym razie auto nawet dziś, osiem lat po premierze wygląda nowocześnie.

Więcej…

Aktualności i opinie

44 lata kultowego "Malczana"

Maluch, Malaczan, Żelazko, Fiat 126p. Dziś swoje czterdzieste czwarte urodziny w polskiej historii motoryzacji obchodzi ten mały bolid.

Więcej…

© 2015 Napędzani Benzyną by PUSHMEDIA.. Designed By AGETHEMES
Konfiguracja i administracja Pushmedia.pl
Free Joomla! templates by AgeThemes